Warto pomyśleć o zasiłku na dzieci w Niemczech

Razem z mężem pracowaliśmy w tym samym zakładzie produkcyjnym, ja pracowałam jako pakowaczka, a mąż pracował na magazynie jako magazynier. Niestety firma upadła i oboje straciliśmy pracę. Mamy dwójkę dzieci: syna i córkę, oboje pisali maturę w tym czasie i wtedy zaczęliśmy się zastanawiać gdzie szukać teraz dobrze płatnej pracy w naszym wieku i z naszym doświadczeniem, aby pomóc dzieciom na start w nowe życie.

Wiedzieliśmy, że jeżeli dzieci będą chciały dalej się uczyć i iść na studia będą potrzebować pieniędzy na opłacenie wszystkiego. Przemyśleliśmy razem wszystko z mężem i postanowiliśmy wyjechać razem do pracy za granicę. Wybraliśmy wyjazd do Niemiec. Nie baliśmy się zostawić dzieci samych, gdyż obydwoje byli już pełnoletni, a zawsze gdyby czegoś potrzebowali mogli zgłosić się do naszych rodziców. Gdy dzieciom zaczęły się wakacje my wyjechaliśmy i oboje znaleźliśmy podobną pracę jak w Polsce. W szybkim czasie nawet udało nam się znaleźć niedrogie zakwaterowanie. Bardzo byliśmy zadowoleni z tego wyjazdu i mimo, że każdy był zdziwiony, że zostawiliśmy nasze dzieci same w Polsce, my im wierzyliśmy, wiec niczego się nie obawialiśmy.

Rozmawiając z koleżanką z pracy, także Polką dowiedziałam się, że istnieje coś takiego jak Kindergeld. Okazało się, iż należy nam się zasiłek dla dzieci w Niemczech, a my spełnialiśmy wszystkie wymagania dotyczące tej procedury. Gdy zaczęłam porządkować wszystkie dokumenty, aby starać się o Kindergeld, okazało się, że nie mam pojęcia jak go uzyskać. Zgłosiłam się więc do odpowiedniej firmy, gdyż sama nie wiedziałam kompletnie jak się za to zabrać. Biuro podatków zagranicznych zajęło się wszystkim. Moim zadaniem było tylko dostarczenie im tych dokumentów, które posiadałam. Na decyzję o zasiłku z Niemiec czekałam około 8 tygodni. Oczywiście zasiłek został mi przyznany.

Artykuł z kategorii Finanse
Tagi artykułu: , , , ,

dziennikarstwo obywatelskie, ciekawe artykuły, publikacje, artykuły do przedruku, presell page