Krótka historia skateboardingu

W 2009 roku po korytarzach Białego Domu na desce z czterema kółkami przemykał patykowaty pan w średnim wieku. Nie był to akt chuliganizmu, po prostu na zaproszenie prezydenta Barracka Obamy legenda skateboardingu Tony Hawk miał okazję przejechać się po tych szacownych salach. Nieźle, zważywszy, że jeżdżenie na deskorolce nie było legalne przez długie lata.

Surfowanie po chodnikach

Deskorolka powstała w latach 50. XX wieku za sprawą prostego pomysłu – ktoś uznał, że warto by było doczepić do deski surfingowej kółka od wrotek i w ten sposób przemierzać miasto. Nie wiadomo kto dokładniej był autorem tej znamiennej w skutkach idei, ale istnieje ogólna zgoda, że ruch ten powstał w mekkce surferów, Kalifornii. Co ciekawe, w początkach surferzy-skaterzy nie nosili butów.

W latach 60. organizowano niewielkie turnieje tego nowego sportu, jednym z pierwszych był miniturniej drużyn uczniowskich na boisku liceum w Hermosa Beach w 1963. To wydarzenie, oraz obecność drużyn w programie telewizyjnym „Surf’s up”, pociągnęły wydanie pierwszego magazynu dla skaterów, „Skateboarder Magazine” w 1964. Na tym poziomie jazda na deskorolce była właśnie tym – jazdą, w wersji kompetytywnej ograniczała się do slalomu i wyścigów, była wyłącznie domeną dzieci z cieplejszych stanów USA.

Luzacy z Kalifornii

Prawdziwa popularność deskorolki zaczęła się za sprawą produkowanych przez Frank Nasworthy’ego desek z kółkami poliuretanów, które znacznie polepszyły warunki jazdy. Ze względu na brak miejsc do jazdy, pierwsi skaterzy z prawdziwego zdarzenia jeździli w pustych zbiornikach i basenach. W 1975 wyszkoleni na takich obiektach zawodnicy spotkali się po raz pierwszy na zawodach krajowych w Del Mar, właśnie tam po raz pierwszy widzowie mogli zobaczyć nowy, agresywny styl jazdy prezentowany przez Zephyr Team. To właśnie ta drużyna, w skład której wchodzili choćby Tony Alva, Stacy Peralta i Jay Adams, sprawili, że jazda na deskorolce z zajęcia znudzonych kalifornijskich dzieciaków stała się światowym fenomenem.

Rozwój

Do 1982 w Stanach Zjednoczonych otwarto 200 skateparków, na których odbywały się niezliczone zawody i turnieje. Tysiące chętnych kupców oraz firmy produkujące sprzęt, zarządzane przez byłych zawodników zasilały finansowo i organizacyjnie sport. Z drugiej strony nowi skaterzy, tacy jak Rodney Mullen (twórca większości akrobacji) czy niebywale popularny wspomniany Tony Hawk zapewniali rozwój samej dyscypliny, dokładając do niego efektowność i umieszczając go na stałe w ramówkach telewizji młodzieżowych.

Dzieci i młodzież chcieli naśladować styl ubierania się swoich idoli, który w dużej mierze bazował na luźnym, kalifornijskim sposobie bycia. Kolorowe T-shirty, czapki z daszkiem czy buty K1X były marzeniem każdego, kto choćby słyszał o powietrznych trikach. Sport ten pozostał jednak wierny tradycjom przemierzania miasta i traktowania go jak swojego parku, dlatego był traktowany jako niepożądane zachowanie przez długie lata. Jak widać jednak, gdy dorosła generacja, dla której jazda na deskorolce była najlepszą rzeczą na świecie, przepisy zmieniono i dziś młodzież na deskach można zobaczyć wszędzie.

Artykuł z kategorii Rozrywka
Tagi artykułu: , , , ,

dziennikarstwo obywatelskie, ciekawe artykuły, publikacje, artykuły do przedruku, presell page