Kontakt z subkulturami

Ludzie unikają kontaktu z tym czego nie znają, nie doświadczyli. A przecież kontakt z ludźmi powinien być dla nas dodatkowym doświadczeniem. Większość z nas sądzi, że to czego nie znamy dotychczas może być dla nas niebezpieczne, więc nasz system ochronny podpowiada nam, by unikać zagrożenia. Ale jak się to ma odnoście subkultur, których nie znamy. Krytykujemy, wytykamy je, boimy się ich nie znając fundamentów ich poglądów.

Zacznę może od wegetarian, vegan. Są różne powody dla których Ci ludzie nie jedzą mięsa: zdrowotne, poglądowe – szacunek do życia. Nie są oni ani niebezpieczni, niemili czy dzicy, a jednak na swojej drodze spotykają się z nieprzyjemnościami tylko dlatego, że nie jedzą mięsa. W swoich odczuciach robią coś dobrego, nie jest to dla nich poświęcenie czy udręka, że nie zjedzą schabowego. Udręką są dla nich ludzie, którzy wyśmiewają ich poglądy, wytykają ich palcami, obgadują za plecami. Zastanawia mnie postępowanie, które tu widzimy ponieważ, nachodzimy swoim zachowaniem ludzi czyniących coś dobrze, nie szkodzących nikomu.

Inną subkulturą, która wywołuje sprzeczne emocje mogą być metalowcy. Często się mówi, że są satanistami itp. Metalowcy po prostu słuchają ciężkiej muzyki, swoich charakterystycznym wyglądem przyciągają oczy gapiów, noszą długie włosy, ciemny ubiór, skórzane dodatki itp. Dla nich liczy się muzyka, bycie na koncertach dobrej kapeli. Natomiast teksty piosenek są już bardziej ideologiczne. Faktycznie niektóre mogą nawiązywać do satanizmu lecz też duża część nawiązuje do mitologii, średniowiecza, przedchrześcijańskiej kultury itp. Zatem jak widać nie można szufladkować każdego metalowca jako satanisty. A swoją drogą są to bardzo mądrzy ludzie i warto z nimi rozmawiać. Na co dzień mamy jednak do czynienia z kulturą popularną. Otacza nas, jesteśmy nią przesiąknięci i niestety nie widzimy w niej nic złego. Dlaczego?

Bo wydaja nam się oczywista, znana i najlepsza. Ale czy wiecie, że oddając się całkowicie kulturze popularnej zatracacie swoją indywidualność? Jeszcze trochę wszyscy będziemy mówić, wyglądać, słychać tego samego. A co z indywidualnością? Lepiej być takim samy jak inni czy mieć swoje zdanie, swój wygląd i może nas ludzie będą unikać na ulicy, ograniczać kontakt do minimum, ale zachowamy siebie. Łatwo jest nam oceniać innych nie zastanawiając się nad tym jak i dlaczego tak żyją. Co powoduje, że podejmują takie, a nie inne działania. Ale następnym razem za nim coś powiemy, kogoś ominiemy szybkim krokiem na ulicy zastanówmy się czy rzeczywiście mamy powód, by się tak zachowywać.

Artykuł z kategorii Kultura
Tagi artykułu: , ,

dziennikarstwo obywatelskie, ciekawe artykuły, publikacje, artykuły do przedruku, presell page