Historia surfingu

Z trudem można znaleźć równie ekscytujący, co relaksujący sport. Z jednej strony jest to walka z nieokiełznanym żywiołem, z drugiej wymaga od nas spokoju, cierpliwości i znajomości morza. A sama historia ślizgania się po falach jest znacznie dłuższa niż nam się zdaje.

Początki surfingu… Tak dawno jak istnieje człowiek i morze, tak długo mogliśmy zaobserwować chęć do wykorzystywania fal jako środka transportu. Jednak pierwszą kulturą, która do jeżdżenia na wodzie używała nie tylko własnych ciał, ale desek, byli Polinezyjczycy. Ludy zamieszkujące setki wysepek Pacyfiku używały do tego cienkie i ostrugane fragmenty drzew, a w języku hawajskim taka czynność zwała się „he’nalu”, jazdą po falach.

Pierwszym obserwacją tego zwyczaju przez człowieka Zachodu były zapiski Josepha Banksa z 1779 z trzeciej podróży Jamesa Cooka. Pasażer „Endeavoura” zanotował, że dla miejscowych było to znacznie więcej niż tylko zajęcie w wolnych chwilach, a najzręczniejsi jeźdźcy fal cieszyli się niezwykłą estymą, najlepszy spośród nich zostawał szefem wioski. Co ciekawe, biedniejsi nie mogli pływać na tych samych plażach co bogatsi, a prawo do użytkowania piasków mogli wywalczyć demonstrując swoje zdolności.

Spotkanie kultur

W 1885 trójka hawajskich książąt, pobierających nauki w szkole Św. Mateusza w San Mateo, zrobiło sobie przerwę w lekcjach i udało się na plażę w Santa Cruz w Kalifornii. Tam po raz pierwszy zaprezentowali swoje zdolności poza rodzinnymi Hawajami, zaszczepiając ziarno surfingu na płodnej ziemi. W 1907 w ramach promocji otwarcia nowej linii kolejowej jej właściciel, Henry Huntington, zaprosił na pokaz surfingu pioniera tego sportu, George’a Freetha. Scementowało to popularność nowej dyscypliny wśród Kalifornijczyków.

Do następnego świętego dla każdego surfera miejsca, czyli szerokich plaż Australii, surfing wprowadził książę Kahanomoku, który w 1915 pokazał swoje umiejętności na plaży nieopodal Sydney. Razem z Kalifornią i Hawajami, ojczyzna kangurów należy do wielkiej trójcy najlepszych miejsc do ślizgania się na falach.

Popularyzacja

Wokół surfingu zaczęła wyrastać cała kultura, oparta na beztroskiej zabawie na plaży. To w nią, jakkolwiek ironicznie, wpisywał się zespół Beach Boys ze swoją płytą „Surfin’ Safari”, to do niej odwoływały się dziesiątki filmów o młodych ludziach z deskami pod pachami. Jednocześnie sam sport za sprawą transmisji sportowych i obecności w programach o tematyce ekstremalnej, rozwinął się i dotarł do wszystkich zakątków globu.

Dlatego niech nie zdziwi nas widok odzianych w kurtki Vans młodych ludzi z deskami pod pachą, zmierzających na plażę z uśmiechem na twarzy – duch aloha dotarł i do nas.

Artykuł z kategorii Sport
Tagi artykułu: , , , , , ,

dziennikarstwo obywatelskie, ciekawe artykuły, publikacje, artykuły do przedruku, presell page